Od czwartku kierowca, który kolejny raz zostanie przyłapany na jeździe po pijanemu, nie wyłga się mandatem. W myśl nowych przepisów czeka go nawet 5 lat za kratkami.

Kiedy 4 lata temu zaostrzono przpisy, liczba pijanych kierowców w Małopolsce spadła o jedną trzecią, ale nie na długo. Jeszcze ostrzejsze przepisy powinny poprawić sytuację.

Jeśli już zdarzyło się nam siegnać po alkohol, lepiej będzie jak wezwiemy taksówkę lub zadzwonimy do firmy oferującej usługi zastępczych kierowców. Taki kierowca przyjedzie w podane miejsce i odwiezie nas naszym samochodem bezpiecznie do domu. Oba rozwiązania są kosztowne. Na dłuższą więc metę warto zainwestować w prawo jazdy małżonka, czy dorastającego dziecka, które z przyjemnością pojeździ naszym samochodem.

(Kronika, ma)