Chcą pomóc, dać świadectwo wiary z własnego życia, jadą do dalekich i często niebezpiecznych zakątków świata. Obawy też są - wystarczy przypomnieć tragiczny finał wyjazdu Heleny Kmieć zamordowanej w lutym w Boliwii. Ale chętnych młodych ludzi do wyjazdów na chrześcijańskie misje wciąż przybywa.