Piłkarze Cracovii w pierwszym meczu sezonu 2017/2018 zremisowali na swoim stadionie z Piastem Gliwice 1:1. Był to jednocześnie debiut w oficjalnym meczu Michała Probierza jako szkoleniowca krakowian. Po zakończeniu poprzedniego sezonu zastąpił on na tym stanowisku Jacka Zielińskiego. Na początku sobotniego pojedynku miejscowi kibice podziękowali mu za pracę, skandując imię i nazwisko.

Probierz w zaskakujący sposób zestawił jedenastkę swojej drużyny. W bramce stanął młody, niespełna 19-letni Adam Wilk. Był to dla niego pierwszy mecz w ekstraklasie. Zagrał też obrońca Kamil Pestka, który 18. urodziny będzie obchodzić 22 sierpnia. Dla tego obrońcy był to drugi występ w najwyższej klasie rozgrywkowej. Zaskakującym było też wystawienie pomocnika Milana Dimuna, który wcześniej mało grał w Cracovii.

Początek spotkania był bardzo ciekawy. Jeszcze przy wyniku 0:0 gliwiczanie dwa razy byli bliscy objęcia prowadzenie. W dziewiątej minucie wyprowadzili oni dobra kontrę, ale Maciej Jankowski - w polu karnym rywala - nie sięgnął piłki. Trzy minuty później groźnie główkował Aleksandar Sedlar, ale nad poprzeczką.

W 13. min. Sergei Zenjov wykorzystał błąd Jakuba Szmatuły (nie złapał piłki po zagraniu z lewej strony Mateusza Wdowiaka) i z bliska umieścił piłkę w siatce.

Bardzo krótko "Pasy" cieszyły się w prowadzenia. Kilkadziesiąt sekund później Sasa Zivec zagrał wzdłuż bramki, piłkę przepuścił Konstantin Vassiljev, a celnie strzelił Gerard Badia.

W 16. min. znowu dobrze uderzył piłkę głową Sedlar, ale tym razem piłka odbiła się od poprzeczki. W późniejszym okresie mecz nie był już tak ciekawym widowiskiem. Mało było klarownych sytuacji podbramkowych. W 76. min. Piast mógł przechylić jego losy na swoją korzyść, gdyż po zagraniu piłki ręką przez Deleu sędzia podyktował rzut karny. Jednak Vassiljev uderzył z 11 metróe nad poprzeczką.