Wielbłąd biegał między samochodami na zatłoczonej drodze krajowej 44, łączącej Zator z Oświęcimiem. Zwierzę uciekło z cyrku. Właściciel został ukarany mandatem.

Policjanci zawiadomieni o niecodziennej sytuacji zareagowali natychmiast. Odszukanie właściciela okazało się dość łatwe, bo do Zatora akurat przyjechał cyrk. Jego przedstawiciele przyznali, że zwierzę im uciekło, ale wolnością cieszyło się zaledwie kilkanaście minut. Zostało schwytane i wróciło do siebie.

Wielbłąd stał się szybko gwiazdą internetu, uciekiniera sfilmował jeden z kierowców.

Żaden z kierowców i mieszkańców nie poskarżył się, by cyrkowy artysta wyrządził mu jakąś szkodę. Nieuwaga opiekunów skończyła się jedynie na mandacie.