Benedyktynki z podkrakowskich Staniątek muszą zebrać do końca miesiąca 3 mln zł, aby otrzymać dotację od Urzędu Marszałkowskiego, w wysokości 7 mln zł. Pieniądze są potrzebne na rewitalizację zabytków architektury i piśmiennictwa - w tym bezcennych muzykaliów.

Program "Wirydarze dziedzictwa benedyktyńskiego" zakłada rewaloryzację i adaptację zabytkowych obiektów na muzeum, bibliotekę i czytelnię. Pozwoli także na zabezpieczenie, zakonserwowanie i wyeksponowanie cennych zbiorów. Przedsięwzięcie da również naukowcom możliwość prowadzenia badań i całościowego skatalogowania archiwum staniąteckiego.

W 2016 r. siostry benedyktynki uzyskały pozwolenie na budowę i rozpoczęły zbiórkę funduszy na realizację tej inwestycji. Uchwałą z 27 czerwca 2017 r. Zarząd Województwa Małopolskiego w ramach Regionalnego Programu Operacyjnego Województwa Małopolskiego na lata 2014-20 przyznał im dofinansowanie w wysokości ponad 7 mln zł. Ale do podpisania umowy z Urzędem Marszałkowskim i uruchomienia tych środków niezbędny jest wkład własny, w wysokości minimum 30 proc. kosztów - to znaczy ponad 3 mln zł. Jeśli Benedyktynkom w ciągu miesiąca nie uda się go zebrać - przepadnie cała dotacja z Urzędu Marszałkowskiego.

Stanowiący wyjątkowy skarbiec kultury - klasztor i kościół w Staniątkach, to najstarszy klasztor Benedyktynek w Polsce. W jego archiwach przetrwało wiele bezcennych dzieł literatury, malarstwa i rzeźby, a także przedmiotów sakralnych.

Na szczególną uwagę zasługują bogate zbiory dokumentów, rękopisów, starodruków, a przede wszystkim muzykaliów - w tym unikatowe zbiory kancjonałów, z nutowymi zapisami najstarszych polskich kolęd i pastorałek. To kilkanaście tysięcy bezcennych woluminów, w większości nieskatalogowanych i nie do końca przebadanych.