W przyszłą środę odbędzie się nadzwyczajna sesja Rady Miasta Krakowa poświęcona agresywnej zabudowie miasta, zwołana na wniosek radnych PiS. Chcą oni wyjaśnień, dlaczego "betonowane" są tereny zielone, a "wuzetki" i zezwolenia na realizacje inwestycji drogowych są często wydawane z naruszeniem przepisów lub z pominięciem zapisów miejscowych planów zagospodarowania przestrzennego.

Radni PiS mówili w środę na konferencji prasowej, że wystąpili o zwołanie nadzwyczajnej sesji w imieniu mieszkańców Krakowa, którzy od kilkunastu miesięcy bezskutecznie zabiegają o informacje i wyjaśnienia dotyczące decyzji podejmowanych przez prezydenta i urzędników miejskich w sprawie inwestycji realizowanych w różnych punktach miasta m.in. przy ul. Wrocławskiej, Klimeckiego, Filtrowej, czy na terenach dawnego lotniska Kraków-Czyżyny.

"Chcemy zapytać o decyzje administracyjne prezydenta Jacka Majchrowskiego, które skutkują agresywną, chaotyczną zabudową Krakowa" – powiedział radny PiS Michał Drewnicki. "Mamy nadzieję, że uzyskamy konkretne odpowiedzi prezydenta na pytania dotyczące wskazanych przez nas inwestycji. Poprzez te przykłady mieszkańcy pytają nas radnych, czy prezydent Majchrowski ma jakieś związki z deweloperami. Ciężko nam na to odpowiadać. Zależy nam na tym, żeby prezydent wytłumaczył się z tych decyzji, które skutkują betonowaniem miasta" – dodał.

Szef klubu radnych PiS Włodzimierz Pietrus zapowiedział, że PiS przygotuje projekt uchwały "kierunkowej" zobowiązującej prezydenta do publikowania w ciągu siedmiu dni informacji o tym, że ruszyła procedura dotycząca warunków zabudowy terenu lub zezwolenia na realizację inwestycji drogowej. "Dałoby to szansę mieszkańcom na zapoznanie się z tym, że w okolicy planowana jest inwestycja. Mieszkańcy mają za złe miastu, że czasem dowiadują się o takiej inwestycji już po czasie, kiedy mija termin składania odwołań" - mówił Pietrus. "Najbardziej problematyczne są +wuzetki+ dotyczące dużych, wysokich obiektów lokalizowanych w sąsiedztwie zabudowy jednorodzinnej" – dodał.

Rzeczniczka prezydenta miasta Monika Chylaszek powiedziała, że zorganizowanie nadzwyczajnej jest dobrym pomysłem, bo będzie ona okazją do wyjaśnienia zarówno mieszkańcom jak i radnym kwestii, które często budzą emocją, a są związane z wydawaniem pozwoleń na budowę i zagospodarowaniem przestrzennym. "Trzeba pamiętać, że nie są to uznaniowe decyzje urzędników, ale są obwarowane przepisami prawa, dlatego chcemy przedstawić radnym, z jakimi problemami boryka się miasto" – mówiła Chylaszek.