Przed tym spotkaniem szósta w tabeli Wisła miała dwa punkty straty do wyprzedzającego ją beniaminka. Był to też pojedynek najskuteczniejszych w tym sezonie snajperów ligi – Hiszpanów Igora Angulo (22 gole) i Carlitosa (24). Swój dorobek poprawił tylko ten pierwszy.

wyjściowym składzie zabrzan znalazło się dwóch obcokrajowców i pięciu młodzieżowców. W podstawowej "11" krakowian było to - odpowiednio - ośmiu i... żadnego.

Goście mogli, a nawet powinni, objąć prowadzenie w 16. minucie, kiedy Jesus Imaz po błędzie zabrzańskiej defensywy minął bramkarza, jednak piłkę zdołał jeszcze wybić obrońca Górnika Paweł Bochniewicz.

Wydawało się, że częściej atakująca "Biała Gwiazda" dopnie swego, tymczasem gol padł po drugiej stronie boiska.

W niedzielę żegnał się z Zabrzem reprezentacyjny pomocnik gospodarzy Rafał Kurzawa, który nie przedłużył wygasającego w czerwcu kontraktu i wyjeżdża zagranicę. Na "odchodne" w 32. minucie idealnie podał z rzutu wolnego na głowę Szymona Matuszka i kapitan gospodarzy pokonał Juliana Cuestę, co ucieszyło komplet kibiców na trybunach.

W doliczonym czasie pierwszej połowy o mały włos własnego golkipera nie zaskoczył Tomasz Cywka.

Po zmianie stron wiślacy zaatakowali i po pięciu minutach znów okazję do zdobycia gola miał Imaz, jego strzał obronił Tomasz Loska. Gospodarze nie zamierzali poprzestać na obronie korzystnego wyniku. Też próbowali go zmienić i mogło się im to udać, gdyby kadrowicz Szymon Żurkowski w 58. minucie uderzył z bliska celniej, a nie w boczną siatkę.

W końcówce trener przyjezdnych Joan Carrillo wzmocnił atak wprowadzając napastnika Pawła Brożka za obrońcę Marcina Wasilewskiego. W 81. minucie Carlitos przymierzył z rzutu wolnego i zabrzan uratował słupek. Ponownie skuteczniejsi okazali się podopieczni Marcina Brosza. W 87. minucie rozmontowali obronę Wisły, a Angulo po podaniu Żurkowskiego spokojnie wpakował piłkę do pustej bramki.

Górnik wygrał z Wisłą po raz trzeci w tym sezonie. "Do młodzieży świat należy" – skandowali zabrzańscy kibice, cieszący się z powrotu ich zespołu do europejskich pucharów po 24-letniej przerwie.