W poniedziałkowym meczu kończącym 3. kolejkę piłkarskiej ekstraklasy Cracovia zremisowała 0:0 z Arką Gdynia. Dla "Pasów" był to pierwszym punkt wywalczony w tym sezonie. Z kolei Arka pozostaje jedyną, obok Pogoni Szczecin drużyną, która w obecnych rozgrywkach nie zdobyła jeszcze bramki.

Spotkanie stało na słabym poziomie. Optyczną przewagę posiadała Cracovia, ale nie potrafiła wypracować dobrych okazji bramkowych .W 26. minucie, po dośrodkowaniu Marcina Budzińskiego z rzutu wolnego, strzał głową oddał Michał Helik, a piłka przeleciała pół metra nad poprzeczką.

W 30. minucie boisko z powodu kontuzji opuścić musiał napastnik "Pasów" Gerard Oliva. Zastąpił go Filip Piszczek, ale nie wpłynęło to na poprawę gry gospodarzy.

Z czasem nieco odważniej zaczęli poczynać sobie gdynianie. W 31. minucie, po dośrodkowaniu z prawej strony Damiana Zbozienia, główkował Nabil Aankour, lecz źle trafił w piłkę i ta przeleciała obok słupka.

Już w doliczonym czasie gry pierwszej połowy przed szansą stanął Aleksandyr Kolew. Po dośrodkowaniu z rzutu rożnego Bułgar oddał strzał głową, ale piłka odbiła się od poprzeczki bramki Cracovii.

Po przerwie mecz był równie nudnym widowiskiem. Dopiero w końcówce pojawiło się trochę emocji. W 82. minucie debiutujący w Cracovii po transferze z Pogoni Szczecin Cornel Rapa dośrodkował z prawego skrzydła wprost na głowę Javiera Hernandeza. Strzał Hiszpana efektowną paradą obronił jednak Pavels Steinbors.

Z kolei Arka mogła trzy punkty zapewnić sobie w ostatniej minucie. Wówczas, po rozegraniu rzutu wolnego, piłka po strzale głową Kolewa odbiła się od słupka.

Dla Arki, licząc poprzedni sezon, był to czwarty kolejny mecz, w którym nie potrafiła zdobyć bramki.

W przerwie meczu prezes Cracovii Janusz Filipiak pożegnał Tomasza Siemieńca, który przez ostatnie siedem lat pełnił funkcję kierownika drużyny, a ponad tydzień temu zrezygnował z pracy.