W stanie upojenia alkoholowego trafili do szpitala dwaj uczniowie z Brzeszcz. 14- i 15-latek upili się podczas szkolnej dyskoteki. Dzięki reakcji nauczycieli w porę trafili do szpitala, a ich życiu już nic nie zagraża. Małopolska policja bada teraz, skąd nastolatkowie mieli alkohol, który zagroził poważnie ich zdrowiu, a mógł być niebezpieczny także dla życia.

Rzecznik małopolskich policjantów Sebastian Gleń poinformował, że o sprawie policję i pogotowie ratunkowe zawiadomił dyrektor jednej z brzeszczańskich szkół, gdy tylko zauważono pijanych nastolatków. Jeden z nich był jeszcze komunikatywny. Drugi znajdował się już w stanie całkowitego upojenia alkoholowego. "Obaj pod opieką ratowników medycznych oraz rodziców zostali przewiezieni do szpitala na leczenie" – dodał rzecznik.

Policjant podkreślił, że nauczyciele w porę zareagowali i ujawnili zagrożenie, dzięki czemu nieletni na czas uzyskali pomoc. "Apelujemy do rodziców, aby w ferie zwracali baczniejszą uwagę na to, jak i gdzie ich pociechy spędzają czas wolny. Najlepiej ten czas spędzić razem z nimi lub zapewnić im zorganizowaną formę opieki" – powiedział Gleń.

Policjanci, którzy prowadzą akcję "Bezpieczne Ferie 2018", zaapelowali też do wszystkich, by zwracać uwagę na wszelkie przypadki, gdy dzieci lub młodzież znajdują się w sytuacjach zagrażających życiu bądź zdrowiu. "Wystarczy jeden telefon do służb ratunkowych" – podkreślił Sebastian Gleń.