Policja zatrzymała 37-letniego złodzieja rowerów – od maja do czerwca mieszkaniec Sądecczyzny ukradł 26 pojazdów o łącznej wartości prawie 40 tys. zł. Większość kradzieży rowerów – jak informuje policja – spowodowana jest niewłaściwym zabezpieczaniem jednośladu.

"Sezon rowerowy rozpoczęli nie tylko amatorzy jazdy na jednośladach, ale również złodzieje. Rekordzista tego lata (od początku maja do końca czerwca) ukradł 26 rowerów o łącznej wartości prawie 40 tys. zł, a jego konkubina pomagała mu w ukrywaniu łupów" – czytamy w poniedziałkowym komunikacie prasowym przysłanym przez rzecznika małopolskiej policji Sebastiana Glenia.

Część prawowitych właścicieli odzyskała już swoje mienie.

Mężczyzna wynosił głównie drogie, markowe rowery z prywatnych posesji w powiecie nowosądeckim. 37-latek dwukrotnie włamał się też do jednej z sądeckich myjni samochodowych, skąd wyniósł kasetkę z kwotą ponad 6,6 tys. zł.

Mężczyzna usłyszał już zarzut kradzieży oraz kradzieży z włamaniem. Grodzi mu 15 lat pozbawienia wolności. W przechowywaniu skradzionych rowerów pomagała mu konkubina, której policjanci postawili zarzut paserstwa. Grozi jej ponad siedem lat więzienia. Prokuratura Rejonowa w Nowym Sączu zastosowała wobec pary środek zapobiegawczy w postaci dozoru policji oraz zakazu opuszczania kraju.

Jak poinformowała policja, większość kradzieży rowerów podyktowana jest niewłaściwym zabezpieczaniem jednośladu. Policja radzi, aby zabezpieczać jednoślady składanymi zapięciami lub u-lockami i nie przypinać rowerów za koło lub inne elementy, które łatwo odkręcić.

Należy też m.in. zwrócić uwagę podczas zakupu roweru, aby w karcie gwarancyjnej znalazł się numer seryjny jednośladu.